Z dziejów katolickiej parafii Gąbin


Fotografie archiwalne


Gąbiński kościół parafialny
pod wezwaniem św. Mikołaja.
Stan z 1913 r.


Kościół katolicki w budowie.


Katolicki kościół parafialny.
Stan z 1938 r.


Widok na wieżę kościelną od ul. 3 Maja.
Rok 1939.

.


Gąbiński proboszcz Władysław Turowski. 1937 r. Ze zbiorów Biblioteki Seminarium Diecezjalnego w Płocku.

.


Ksiądz Wincenty Helenowski. 1974 r.
Ze zbiorów Biblioteki Seminarium Diecezjalnego w Płocku.


Kościół w czasie rozbiórki.

.


Kaplica wybudowana w 1945 r,

.


Kościół Tysiąclecia Chrztu Polski.
Rok 1966.

W XII w. Gąbin to już znaczna miejscowość, skoro decyzją władz kościelnych stała się centrum dekanatu, na którego terenie powstały początkowo dwie parafie: Gąbin i Iłów. Pierwszą fundację gąbińskiego kościoła odnieść więc należy do XII czy nawet XI w. Pierwotnie był kościół Św. Krzyża, późniejszy szpitalny, a kościół Św. Mikołaja założono prawdopodobnie dopiero przy potwierdzeniu lokacji miasta na prawie chełmińskim mocą przywileju Ziemowita V z 1437 r.

     W XIII w. gąbiński dekanat powiększył się o parafie: Jamno, Kiernozia, Luszyn, Pacyna i Suserz. Na dokumencie wystawionym w 1222 r. z okazji fundacji i konsekracji kościoła w Trojanowie, wśród światków występuje gąbiński pleban Gismar, zwany też Gismarusem.

     W XIV w. wybudowano kościoły parafialne w Strzelcach, Trębkach, Troszynie i Zycku.

     Gąbińskie probostwo zabiegało o dochody. Mieszczanie gąbińscy płacili dziesięcinę na rzecz kościoła. Od 1380 r. toczył się wieloletni spór między parafiami w Gąbinie i Gostyninie o prawo pobierania dziesięciny z ryb Jeziora Zdworskiego. Proboszcz gąbiński Mieczysław był popierany przez gostynińskiego kasztelana Pawła. Proboszcz gostyniński Mikołaj wyklął proboszcza gąbińskiego i sprawę przekazał do rozstrzygnięcia Henrykowi, najmłodszemu synowi księcia Ziemowita III, który był początkowo proboszczem płockim, a następnie biskupem. 5 stycznia 1390 r. Henryk przekazał całą sprawę oficjałowi Janowi, kanonikowi płockiemu. Rozprawa sądowa, głośna na całe Mazowsze, zakończyła się zwycięstwem proboszcza gostynińskiego, który dowiódł, że już przeszło 30 lat temu jego poprzednicy korzystali z przywileju książęcego. Mieczysław nie ustąpił, zabierał nadal co 10 rybę z wód jeziora i próbował wnieść apelację do samego papieża. Gdy wyrok oficjała Jana stał się prawomocny, a proboszcz nie zaprzestał pobierania dziesięciny z ryb złowionych w Zdworzu, został przez niego wyklęty. Ekskomunika była odczytana w sąsiadujących z Gąbinem parafiach.

     W XVI w. parafia Gąbin należała już do kapituły włocławskiej. W 1504 r. król Aleksander przelał patronat kościoła na kapitułę włocławską w zamian za utracony patronat prepozytury św. Michała w Krakowie. Kapituła poznańska wyraziła swą zgodę 14 listopada 1504 r.

     Obszar parafii gąbińskiej był rozległy. Oprócz miasta należało do niej jeszcze 17 miejscowości. Bogactwo parafii rosło stopniowo, głównie dzięki staraniom poszczególnych proboszczów. Pleban Piotr zyskał w 1445 r. wyrok przysądzający mu dziesięcinę snopową z ról wójtostwa gąbińskiego. W 1478 r. proboszcz Tomasz Trębczyński upomniał się o dziesięcinę z 2 łanów plebani troszyńskiej, pobieraną przez jego poprzedników od przeszło 100 lat. W 1449 r. proboszcz Maciej Drzewicki (późniejszy prymas Polski) wygrał proces z Jakubem, proboszczem suserskim o dziesięcinę z Chwaliszewa i z trzech wsi Szczawin.
Zgodnie z przywilejem lokacyjnym, na dotację gąbińskiej plebani składały się trzy łany roli i łąk w Gąbinie, wieś Stępniwa z 18 zagrodami, dziesięciny z folwarków, meszne od włościan z ról podmiejskich, wieś Włoszczanów (parafia Suserz) z folwarkiem i 16 zagrodami chłopskimi oraz dziesięciny chłopskie z wielu innych sąsiednich wsi.

     Na podstawie dostępnych źródeł nie można ustalić daty wybudowania kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Mikołaja. Wiadomo, że został wybudowany przed 1435 r. Stał w pobliżu Starego Rynku, przy ul. Kościelnej. Była to jednonawowa świątynia z wyższym prezbiterium o wymiarach 42*14,7*10 m. Kościół był murowany, lecz bez fundamentów, bez sklepienia, z drewnianym sufitem. W XV-XVI w. dobudowano kaplicę, a mury wzmocnione skarpami, zwłaszcza w prezbiterium, przekładane były glazurową cegłą.
Wewnątrz kościoła znajdowało się 6 ołtarzy odgrodzonych od reszty kościoła drewnianą kratą. Drewniany, wielki ołtarz z czterema filarami i statuami świętych: Wojciecha, Józefa Oblubieńca, Mikołaja, Piotra Apostoła i N.M.P. był "wystawiony na wschód słońca", Każdy z cechów rzemieślniczych miał swój wybrany ołtarz i przy nim się zbierał podczas mszy świętej.
Uwagę wchodzących do kościoła zwracała rzeźbiona ambona. Organy były usytuowane przy drzwiach bocznych od północy. Sufit kościoła podtrzymywały drewniane filary. Na drewnianej kopule kościoła widniała sygnaturka z wielkim, żelaznym, pozłacanym krzyżem.
Przy parafii istniał szpital, czyli przytułek dla starców. Już przed 1534 r. był tam szpitalny kościółek pod wezwaniem św. Trójcy, wyposażony w trzy osiadłe łany kmiece we wsi Lipińskie. Otrzymał je w darze proboszcz Józef od mieszczanina z Gąbina, Marcina Wywiło. W Gąbinie była także szkółka parafialna.

     Nieodwracalne szkody miastu przyniosły lata "potopu" szwedzkiego. Spalony doszczętnie Gąbin, na domiar złego został ogarnięty zarazą, która w latach sześćdziesiątych XVII w. grasowała po całym Mazowszu. W latach siedemdziesiątych XVII w. nastąpiła częściowa odbudowa spalonego miasta. Gąbiński proboszcz Samuel Koboski uratował kościół dając fundamenty, podpory, naprawiając ściany i dach. W 1672 r. zakończył budowę częściowo murowanej plebani oraz drewnianej dzwonnicy krytej gontem. W dzwonnicy były dwa potężne dzwony, do których poruszania potrzeba było aż czterech ludzi.

     W wyniku III rozbioru Polski, Gąbin stał się siedzibą pruskich władz powiatowych, które rozpoczęły konsekwentną politykę ucisku fiskalnego. Nastąpiła konfiskata dóbr ziemskich Kościoła i jego finansowe uzależnienie od państwa. Ucisk fiskalny władz pruskich dotknął również gąbińskie probostwo. Gąbińska parafia była jedną z większych w diecezji warszawskiej; liczyła bowiem 1525 dorosłych osób i zatrudniała trzech wikarych. Uchwała sejmowa z 1791 r. nakazywała probostwu płacić podatek w wysokości 20% od dochodów parafialnych. Na prośbę proboszcza Tomasza Lamkowskiego, Komisja Skarbu Koronnego decyzją z 10 kwietnia 1793 r. zezwoliła probostwu gąbińskiemu płacić tylko 10% od dochodów, po odliczeniu 1500 złp na utrzymanie trzech wikarych.
Prusacy, gdy weszli do Gąbina, nie zamierzali honorować żadnych ulg podatkowych przyznanych przez Komisję Skarbu Koronnego. Ocenili dochodowość probostwa i zażądali opłaty podatkowej w wysokości 50% od dochodów, nie tylko za ostatni rok, ale za dwa zaległe lata, nie odliczając od dochodu probostwa sum "ani na Pensyą dla Księży, ani na Reperacyą Kościoła, ani na Sług Kościelnych, ani na wino, wosk, Praczkę, łoy y inne nieodbite potrzeby".
Po upadku powstania kościuszkowskiego odebrano probostwu drewniany budynek stojący w pobliżu kościoła, w którym mieszkał organista i wikary. W mieszkaniu organisty urządzono siedzibę intendentury, w mieszkaniu zaś wikarego, z polecenia intendentury - przytułek dla miejscowych i wędrownych żebraków. Władze pruskie zadecydowały, że do ich dyspozycji musi być również oddana plebania, zamieszkała przez proboszcza Tomasza Lamkowskiego i przeniesionego tu wikarego Jakuba Lamkowskiego oraz cały żywy i martwy inwentarz. W 1798 r. rząd pruski odebrał probostwu wioskę Stępniwa i wszystkie inne grunta należące do plebani i kościółka szpitalnego Św. Trójcy, złączył je razem, przejął na skarb państwa i oddał w dzierżawę dziedzicowi Koszelewa - Gadomskiemu. Proboszczowi Gąbina pozostawiono tylko mały ogródek przy plebani, stodołę, spichlerz, stajnię i dziesięć zagonów w ogrodzie pod uprawę warzyw. Oprócz opłat za śluby, chrzty i pogrzeby duchowieństwo zachowało częściowo jeszcze dziesięcinę. W 1798 r. Prusacy przejęli jednak połowę dziesięciny probostwa Gąbina na skarb państwa.
Rządy pruskie w Gąbinie nie trwały długo. Na wieść o zbliżaniu się wojsk napoleońskich Prusacy w popłochu opuścili Gąbin. W kościele gąbińskim proboszcz Tomasz Lamkowski odprawił mszę za pomyślność Ojczyzny, odczytał tekst uniwersału generała Jana Henryka Dąbrowskiego, wzywający do walki przy boku Napoleona.

     W czasach Królestwa Kongresowego Gąbin, należący do diecezji warszawskiej, był również siedzibą dekanatu składającego się z 18 parafii. Były to: Brzozów, Czermno, Giżyce, Jamno, Iłów, Kiernozia, Luszyn, Oporów, Osmolin, Pacyna, Rybno, Sanniki, Suserz, Szczawin, Trębki, Troszyn, Zyck oraz Gąbin.

     W 1834 r. w trosce o wygląd estetyczny miasta, rozebrano istniejący na przedmieściach Gąbina, niezagospodarowany, zawalający się i niefunkcjonujący od kilkudziesięciu lat, kościółek Św. Trójcy.

     W 1864 r. parafię katolicką w Gąbinie objął ks. Proboszcz Franciszek Ksawery Czarnowski. Wspólnie z wikariuszami wyremontował kościół, rozpoczął budowę domu dla wikariuszy i zadbał o stan cmentarzy grzebalnych.

     W 1903 r. członkowie dozoru kościelnego, na czele z proboszczem Grzegorzem Zawadzkim, wyszli z inicjatywą budowy nowego kościoła w Gąbinie. Eksperci obliczyli, że koszt budowy dużego, pięknego kościoła powinien wynieść ok. 66560 rbs. Projekt budowy kościoła opracował znany architekt Józef Pius Dziekoński. Zbiórkę pieniędzy na ten cel prowadził ksiądz Klemens Ostrowski, a od 1907 r. - ksiądz Jan Matulanis. Cieszył się on u władz rosyjskich dużym autorytetem. Za udział w wojnie rosyjsko - japońskiej, gdzie był kapelanem, otrzymał krzyż św. Jerzego. Budowę nowego kościoła rozpoczęto natychmiast po pożarze starej świątyni, która spłonęła w nocy 8 marca 1913 r. Nabożeństwa odprawiano w nowej, drewnianej szopie, będącej remizą straży pożarnej.
Budowę kościoła dokończył w 1934 r. ks. Bronisław Kaczorowski. Była to duża, piękna neogotycka świątynia o kubaturze 1363 m3, której wieża miała ponad 60 m. wysokości. Uroczystej konsekracji kościoła dokonał j.e.ks arcybiskup dr Julian Antoni Nowowiejski. O jego wystrój dbał szczególnie ks. kanonik Władysław Turowski, który wykonanie polichromii powierzył znanemu artyście - Władysławowi Drapiewskiemu.

     Proboszcz gąbińskiej parafii, ksiądz dziekan Władysław Turowski został aresztowany 26 sierpnia 1940 r. wraz z innymi kapłanami dekanatu gąbińskiego i gostynińskiego. Początkowo został przewieziony do Szczeglina, następnie 29 sierpnia do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, 14 grudnia 1940 r. zaś znajdował się w Dachau. Przyczyną aresztowania był m.in. memoriał złożony przez bpa mariawickiego F. Feldmana z 29 lutego 1940 r ., w którym oskarżał on ks. Turowskiego o współdziałanie w śmierci pastora B. Gutknechta. Latem 1941 r. ks. Turowski został przewieziony do karnego obozu w Mauthausen. Zmarł męczeńską śmiercią 13 kwietnia 1942 r. Uprzednio otrzymał bolesną wiadomość z Gąbina o rozebraniu kościoła parafialnego.
Po rozkazie władz niemieckich o rozbiórce kościoła, mieszkańcy Gąbina i jego okolic uczęszczali do kościoła Św. Wawrzyńca w Czermnie. Proboszcz parafii Czermno, ks. dr Wincenty Helenowski zyskał poparcie u miejscowych Niemców za udział w hamowaniu wystąpień antyniemieckich na Powiślu, w okresie zaostrzenia się stosunków polsko - niemieckich tuż przed wybuchem II wojny światowej. Rozbiórka kościoła trwała dwa lata: 1941 - 1942.
Po wojnie w 1945 r., staraniem ks. dziekana Mariana Okólskiego, wybudowano dużą kaplicę, która pełniła funkcję kościoła parafialnego.

     W 1958 r. wybudowano kościół staraniem ks. dziekana Stefana Budczyńskiego wg projektu architekta prof. Stanisława Maszyńskiego. Uroczysta konsekracja kościoła Tysiąclecia Chrztu Polski z udziałem j.e. biskupa Bogdana Sikorskiego, licznym gronem kapłanów i ogromną rzeszą wiernych, odbyła się 16 października 1966 r.

(JTJ)


/ Powrót / Strona główna /


Strona prywatna Jerzego Jędrzejkiewicza
czerwiec 2001 r.