Jezioro Zdworskie


.


Nad jeziorem Zdworskim


Zdworskie w Koszelówce


Plaża w Zdworzu

 Jezioro Zdworskie o powierzchni 353 ha, na tym terenie najwcześniej odkryte dla turystyki i wypoczynku, leży w połowie drogi z Gąbina do Lącka wśród wyniosłych moren czołowych porośniętych pięknym borem sosnowym z niewielką domieszką drzew liściastych jak dąb, brzoza i osika. Lasy liściaste występują tu tylko maleńkimi fragmentami i zajmują miejsca położone nisko. Podszycie lasów sosnowych stanowi głównie jałowiec, lasów mieszanych: leszczyna, jarzębina i grab. W runie spotykamy mchy, porosty, macierzankę, borówki ,jagody. Jezioro powstało w podłużnym zagłębieniu ograniczonym krawędzią tarasu i pagórkami morenowymi. Brzeg północny jest stromy, południowy łagodny i niekiedy zabagniony. Spotyka się tu ozy. Gleba otaczających jezioro moren jest słabo urodzajna i należy do typu gleb piaszczystych lub bielic. Dno jest płaskie z wąskim rowem opadającym w południowej części jeziora do 5,5 m poniżej lustra wody. W jeziorze najczęściej występują płocie, okonie i ukleje. Wytrwali wędkarze spotkają również szczupaka, sandacza i nawet węgorza.
Jezioro Zdworskie, podobnie jak pobliskie Łąckie, Ciechomickie i Górskie, znajduje się w strefie najintensywniejszego rozwoju usług turystycznych i rekreacyjnych. Nad jeziorem znajdują się dwie znane wsie letniskowe: Koszelówka i Zdwórz, a w nich wiele ośrodków wypoczynkowych, działki rekreacyjne i pola biwakowe. Koszelówka leży na wschodnim, zalesionym brzegu jeziora, a Zdwórz na zachodnim jego krańcu, otoczony rozległymi lasami sosnowymi i dość wysokimi wzgórzami piaszczystymi. Obydwie miejscowości mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną.

   ( JTJ, w czerwcu 2001 )


 

.


Zachodnia część Gąbina z widokiem na jez. Zdworskie


Na południowym brzegu jeziora Zdworskiego


Żeglarze na jeziorze Zdworskim


Pod żaglami na Zdworskim


Wędkarze na Zdworskim


Efekt porannego wędkowania


Trzeba ratować Zdworskie
Jezioro czy bajoro?

     Latem 2003 roku w jeziorze Zdworskim, przy niższym o 40 cm stanie wody, zakwitły sinice, a potem wyłowiono 3,5 tony śniętych węgorzy. Od wielu lat sytuację dodatkowo pogarszają chaotyczne inwestycje rekreacyjne. Jeśli nikt racjonalnie nie zajmie się gospodarką jeziora, w najbliższych latach zamiast niego będziemy mieć w Zdworzu i Koszelówce nikomu niepotrzebne bajoro.

     Jezioro Zdworskie w najgłębszym miejscu ma 5 m (średnio - 1,7 m). Obniżenie lustra wody o 40 cm, to aż 30% strata zasobu wody. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka: jezioro wysycha oraz odpływa do Jeziora Ciechomickiego (przez bagna i ciek o nazwie Wielka Struga, który łączy oba jeziora). Ciechomickie własnej zlewni praktycznie nie ma wcale, więc jeśli Zdworskie do niego nie spływa (np. w czasie zimy), szybko wysycha. Pomagając Zdworskiemu trzeba więc równocześnie wspierać Ciechomickie.
     Nad koncepcjami poprawy Jstniejącego stanu rzeczy pracuje Starostwo Powiatowe w Płocku oraz płocka Delegatura Wojewódzkiego zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie. Ustalono, że Zarząd Dróg Powiatowych w Płocku zajmie się zatamowaniem odpływu ze Zdworskiego Wielką Strugą do Ciechomickiego, a jednocześnie zmodemizuje drogę dojazdową z Łącka do Wincentowa, z progiem regulującym odpływ wody Przy tym Ciechomickie będzie zalane w wodę z innego źródła: - Gdy 10 lat temu wystąpiła susza, powstał sześciokilometrowy rurociąg łączący Jezioro Ciechomickie z przepompownią w Dobrzykowie. Od początku grudnia jest nim tłoczona woda do Jeziora Ciechomickiego. Do wiosny chyba uda się je napełnić. Wody brakuje także w Zdworskim, które w niebezpieczny sposób zostało zabudowane działkami rekreacyjnymi (wszystkich jest około 500). W związku z tym opracowano trasę 2,2 km rurociągu z Ludwikowa do Zdworskiego w Matyldowie. W ciągu 2 lat udałoby się uzupełnić ubytek wody.
     Jezioro Zdworskie jest płytkie (pomiary głębokości pochodzą sprzed wojny), zamulone (widoczność wody nie przekracza 0,4-0,6 m), chaotycznie zabudowane, ale wciąż atrakcyjne, bo piaszczyste. Cóż z tego, skoro w pobliżu nie ma oczyszczalni i wszystkie ścieki z okolicy spływają właśnie do niego. To spowodowało letnie śnięcie węgorzy, które mają swoją "sypialnię" w rejonie Wielkiej Strugi. Przy niskim stanie wody osady ściekowe zostały poruszone, a w konsekwencji zabiły 3,5 tony tych ryb.
     Na wstępne działania doraźne potrzeba ok. 100 tys. zł, bo zakłada się, że tyle będzie kosztować pompowanie wody do obu jezior w ciągu dwóch najbliższych lat. Czysto hydrotechniczne działania, związane z uzupełnianiem wody w innych zbiornikach wodnych kończyły się zgodnie z powziętym zamiarem. W 1993 r. WZMiUW podniósł stan wody w Jeziorze Lucieńskim z rzeki Skrwy o 1 metr. Dziś wody w Lucieńskim jest pod dostatkiem. Ale żeby skutecznie i na wiele lat poprawić stan jezior, potrzeba o wiele więcej środków m.in. na wykonanie aktualnych pomiarów wysokościowych, zbadanie głębokości, składu osadów, by w konsekwencji doprowadzić jezioro do pierwotnego stanu. Nie ma się jednak co łudzić - żeby poprawić stan wody, jezioro Zdworskie trzeba wyczyścić, czyli wybagrować:
      Wstępny projekt zakłada wydobycie około 200 tys. metrów sześć. namułu, zmagazynowanie go, zagospodarowanie zawierającego dużo biogenów odcieku. Bagrowanie będzie możliwe po opracowaniu kompleksowego projektu. Jego koszt wraz z unieszkodliwieniem to około 3 mln zł.
     Kto da na. to pieniądze? Trzeba będzie szukać w środkach Unii. Zgodnie z ustawą "prawo wodne" jeziorami, zajmuje się marszałek województwa. Na razie nie przekazał na ich rekultywację żadnych środków. A tymczasem do jezior, które potrzebują pomocy, ostatnio dołączyło Jezioro Urszulewskie koło Sierpca, gdzie w wyniku złej gospodarki stan wody obniżył się o pół metra. Najgorzej jest w miejscowości Słupia, gdzie właściciele działek porobili sobie kanały odpływowe i stawy rybne.
     Nikt nie wątpi, że wymienione jeziora trzeba ratować. Ich nadmierna eksploatacja, bez jakichkolwiek nakładów finansowych, prędzej czy później zniszczy te jedyne w województwie mazowieckim naturalne zbiorniki wodne.

(eg)

Źródło: Tygodnik Płocki, 13-01-2004

P.S.
     Wiosną 2005 r. uruchomiono pierwszą inwestycję ratującą jezioro Zdworskie. Na cieku Wielka Struga, u zbiegu Zdworza, Wincentowa i Matyldowa, uroczyście oddano do użytku przepust drogowy wraz z zastawką wyposażoną w niezbędne urządzenia hydrotechniczne. Czy zastawka uratuje Zdworskie? Zapewne nie, ale poprawi przepływ wody w łąckich jeziorach. Ciek Wielka Struga ma bardzo dużą zlewnię, bo zajmującą około 100 km2. Przepływa przez trzy wielkie jeziora: Zdworskie, Górskie i Ciechomickie, biegnie przez gminę Gąbin, Łąck, znowu Gąbin i Szczawin i ostatecznie wpada do Wisły, będąc jej prawym dopływem. Jezioro Zdworskie jest jeziorem, w którym latem brakuje wody, ale wiosną, po roztopach, jest jej dużo. Zastawka pomoże utrzymać wysoki poziom wody latem.
     Turyści i miłośnicy łąckich jezior czekają teraz na realizacje następnych inwestycji: rozbudowę rurociągu tłocznego Ludwików - Jezioro Zdworskie w Matyldowie, którym będzie można dopompować wodę do Zdworskiego, oraz przede wszystkim nową oczyszczalnię ścieków i kanalizację, która pozwoli odprowadzić ścieki z ponad 500 działek wokół jeziora Zdworskiego. Bez tych inwestycji renaturyzacja Zdworskiego pozostanie w sferze marzeń.

Na zdjęciu: zastawka na cieku Wielka Struga.
( JTJ, w lipcu 2005 )


Zdworskie i okolice w malarstwie


"Świt w Zdworzu" - reprodukcja obrazu A. Balcerzaka


"Na pastwisku - Zdwórz" - reprodukcja obrazu A. Balcerzaka


"Przystań w Koszelówce" - reprodukcja obrazu A. Balcerzaka


| Powrót | Strona główna |


Strona prywatna Jerzego Jędrzejkiewicza
czerwiec 2001 - lipiec 2005